Aktualności

30. rocznica wyborów 4 czerwca 1989 r.

Tradycyjnie przy rondzie im. Tadeusza Mazowieckiego w Koninie 4 czerwca zebrało się kilkadziesiąt osób, które uczciły 30. rocznicę wolnych wyborów. Jak co roku na początku odbyła się konferencja prasowa, po czym wypuszczono w niebo biało-czerwone balony oraz odśpiewano fragment hymnu.

 Spotkania przy rondzie Tadeusza Mazowieckiego zainicjował kilka lat temu Henryk Drzewiecki. – 4 czerwca 1989 roku naród polski postanowił powiedzieć ,,sprawdzam” ówczesnym władzom komunistycznym i to „sprawdzam” okazało się nokautem. Jesteśmy beneficjentami tych 30 lat wolności. Możemy się nią cieszyć, cieszyć się swobodami obywatelskimi jeszcze… i tu postawię trzy kropki. Jesteśmy przy rondzie Tadeusza Mazowieckiego. Pierwszego premiera w wolnej Polsce. Człowieka posiadającego wiele wspaniałych cech. Ja wymienię tylko dwie: skromność i kultura osobista. Jak dojeżdżał do pracy premier Mazowiecki. Zwykle był to tramwaj. Siedział sobie skromnie przy oknie rozmyślając pewnie o przyszłości Polski. Często wchodził w dyskusje ze współpasażerami. Widzieliśmy go na przystanku rozmawiającego z warszawiakami. I jak się to teraz ma w zderzeniu z obecnymi władzami? Przedstawiciele obozu rządzącego nie poruszają się inaczej jak tylko z chmarą rosłych ochroniarzy, a przemieszczają się kolumnami drogich, opancerzonych limuzyn, które wcześniej bądź później trafiają do zakładów blacharskich albo od razu ma złomowisko – mówił Henryk Drzewiecki.

Poseł Tomasz Nowak podziękował wszystkim koninianom, którzy w 1989 roku opowiedzieli się po stronie wolności. – Chciałbym podziękować wszystkim, którzy czynnie zaangażowani byli w tworzenie ruchu oporu na ziemiach konińskich. I doprowadzili do tego, że także tutaj u nas w 1989 roku w sposób jednoznaczny potrafili powiedzieć: – Jesteśmy po stronie wolności. W 1989 roku byłem w komisji wyborczej i wtedy jako jej przewodniczący w Oskardzie liczyłem głosy. I z każdym głosem przekonywałem się, że idziemy po zwycięstwo, że dobra strona mocy zwyciężyła w nas wszystkich. I teraz apeluję! Szanujmy to zwycięstwo. Szanujmy 1989 rok. Szanujmy swoje osiągnięcia. Nie otwierajmy polskiego piekła. Bądźmy razem! Nieprzypadkowo z prezydentem Korytkowskim z Henrykiem Drzewieckim jesteśmy dzisiaj tutaj w Koninie. Ponieważ Konin jest fragmentem większej całości. To nasza Ojczyzna, która wyraźnie powiedziała tak. 1989 rok to rok zwycięstwa wyborczego. Stajemy wobec tego wyzwania w 2019 roku. Walczmy o tę demokrację. Bądźmy razem w tej jednej płaszczyźnie. Łączmy się w poszanowaniu demokracji. Proszę o łyk demokracji w 2019 roku – mówił.

–To my daliśmy przykład wielu narodom Europy w jaki sposób odchodzić od komunizmu i w jak można to zrobić bezkrwawo. Te rzeczy, które działy się przed 30 laty zapoczątkowane zostały innymi dążeniami niepodległościowymi w roku 1980. Za chwilę będziemy mieć kolejną rocznicę wydarzeń gdańskich z 31 sierpnia 1098 roku. Wtedy powstała „Solidarność”, która doszła do władzy i zaczęła zmieniać kraj. Pamiętam będąc młodym człowiekiem, że dostałem kartę wyborczą, której mogłem po raz pierwszy użyć. Wiedziałem, że mam możliwość ukształtowania nowej rzeczywistości Polski. Ja z tego skorzystałem. Jako miasto nie zapominamy o tych wydarzeniach. Pamiętajmy o Tadeuszu Mazowieckim, którego niektórzy chcieliby – podobnie jak Lecha Wałęsę – wygumkować z historii naszego kraju. My do tego nie dopuścimy – mówił Piotr Korytkowski, prezydent Konina.

Wśród świętujących rocznicę był także Wiesław Steinke, przewodniczący Rady Miasta Konina. – Nie można tu nie być, bo obecnie rządzący robią wszystko, by o tym wydarzeniu zapomnieć. Jesteśmy pokoleniem transformacji. Nikt z nas nie spodziewał się, że po 30 latach ktoś będzie mówił, że to co się wtedy stało jest złe. Daliśmy początek przemianom w całej Europie. Dzisiaj wszyscy nam zazdroszczą, że mamy to czego jeszcze 30 lat temu my im zazdrościliśmy. Bądźmy z tego dumni – stwierdził.

Janina Jagodzińska dobrze pamięta wydarzenia sprzed 30 lat. – Patrzę na wasze młode twarze. Należę do tego pokolenia, które tej historii nie musi się uczyć. Ja ją pamiętam, bo ją tworzyłam. Weszłam do polityki, do życia po okresie hibernacji z czasów PRL-u właśnie dla Tadeusza Mazowieckiego. Miałam to szczęście, że poznałam go osobiście. Uczestniczyłam w jego kampanii wyborczej. Oceniając dzisiejsze władze wiem, że ludzi tego formatu tam nie ma – mówiła.

 

źródło: Przegląd Koniński

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Wychodzę